Menu

Na wezwanie Matki Ziemi

Mój proces rozwoju świadomości poprzez medytację i kontakt z naturą.

1. Jedziesz do Peru.

autofazka

Poczułam to zdanie oznajmujące w sercu i bez wahania zdecydowałam, że tego właśnie chcę. Przekaz był tak jasny, że nie śmiałam go bagatelizować.

Czy właśnie wtedy rozpoczyna się moja wewnętrzna podróż? Podróż w czasie i przestrzeni, podróż w zaświaty, w podświadomość, w inny wymiar? MOJA PODRÓŻ ŻYCIA?

Odkąd pamiętam zawsze zmagałam się z bezsensem życia i z codziennym bólem istnienia. Chęć rozwoju świadomości pojawiła się więc jako wybawienie, lek na mą zranioną duszę. Owszem, proces mojej zmiany postrzegania świata był bardzo długi i mozolny, jednak ostatecznie zaowocował cudownym olśnieniem i rozpoznaniem wewnętrznego głosu, tłamszonego we mnie przez lata. I kiedy wreszcie nadszedł ten magiczny dzień, który spowodował, że moje życie nabrało sensu i ważności, byłam gotowa, aby go godnie przeżyć. Zrozumiałam wówczas, że wypełnia mnie energia piękna, miłości i zrozumienia, energia dobroci, tworzenia i wybaczania. Poczułam jedność z naturą i z każdą żywą istotą. Jedność z przeszłością i z tym, co ma nadejść. Jedność z wszechświatem.

I wtedy właśnie wszystko się zaczęło. Narodziłam sie ponownie. Zrzuciłam okowy umysłu. Rozpostarłam skrzydła wolności... i równo po miesiącu poleciałam do Peru.

Moja przygoda w Peru to jedna wielka niespodzianka. Ciąg zdarzeń, które zawsze pojawiały się w konkretnym celu i powodowały lawinę kolejnych niesamowitych sytuacji. Wszystko, co się wydarzyło, miało możliwość zaistnieć, ponieważ moje serce pozostawało stale otwarte, bez oczekiwań i bez planów. Przed wyjazdem upewniłam sie jedynie, że mam pieniądze na koncie i wiarę, że wszystko będzie dobrze.

Moja opowieść rozpoczyna sie w Limie w hostelu o nazwie: Szepty Inka, który został zarezerwowany pod wpływem impulsu i przeczucia, że to właśnie ten!

 Life_cycle

Jedność.

 

IMG_20180915_122927a

                    Hostel "Suspiros del Inca" w Limie

© Na wezwanie Matki Ziemi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci